Ciężki los każdego przyszłego prawnika

Prawo to kierunek studiów, który nadal, o ile nawet nie bardziej, pociąga kolejne pokolenia studentów, mamiąc ich prestiżowym zawodem związanym z ogromnym zaufaniem społecznym oraz wysokimi zarobkami. Fakty jednak nie są aż tak różowe i optymistyczne: prawnik, aby dojść do etapu, w którym naprawdę może z dumą spojrzeć na siebie i stwierdzić, że odniósł sukces, musi przejść naprawdę bardzo długą, skomplikowaną, najeżoną trudnościami drogę, z której bardzo, bardzo wielu zawraca. Problemem jest już samo dostanie się na wymarzone studia. Dziś jest to nieco łatwiejsze, z uwagi na to, że wiele prywatnych uczelni oferuje możliwość studiowania prawa, ale wiadomo, że wielkie kancelarie przychylniej patrzą na dyplom prestiżowej uczelni z wieloletnią tradycją, niż ten wydany przez jakąś wyższą szkołę. Ponadto by studiować z powodzeniem prawo trzeba mieć predyspozycje, takie jak na przykład doskonała pamięć: studenci, a potem absolwenci muszą mieć opanowane całe mnóstwo wszelkiego rodzaju kodeksów i przepisów.

 

Wymarzona aplikacja

 

Jeżeli już ukończymy z powodzeniem studia i dostaniemy się na upragnioną aplikację, nadal nie jest różowo. Aplikant w bardzo wielu miejscach traktowany jest  jak popychadło i osoba od najgorszej roboty.

 

Łut szczęścia

 

Sukces w zawodzie prawnika w dużej mierze zależy od tego, która kancelaria prawna przygarnie nas pod swój dach. Im większa i ciesząca się wspaniałą renomą tym lepiej dla nas – daje nam to ogromne szanse na najprawdziwszy sukces w przyszłości.